wielkifutbol - ATP Masters 2014 Londyn

 

Tennis Masters Cup w Londynie, Kubot w półfinale!


 

Londyn był gospodarzem decydującego turnieju tenisowego Tennis Masters Cup, gdzie rywalizują najlepsi singliści i debliści. Portal informacje24 był obecny podczas wtorkowej sesji, obserwując mecze Andy Murraya i Rogera Federera. Jedynym reprezentantem Polski był Łukasz Kubot, który doszedł już do półfinału debla. 

  Już po raz szósty w Londynie spotkali się najlepsi tenisiści rywalizujący w cyklu ATP Tour. Do finałów Masters Cup zakwalifikowała się najlepsza ósemka w kategorii singlistów i deblistów. W grze pojedynczej faworytem jest Serb Novak Djoković, który pod nieobecność Hiszpana Rafaela Nadala wydaje się murowanym faworytem do zwycięstwa. Drugim pretendentem jest Szwajcar Roger Federer, notujący udane występy w tym sezonie. W kategorii deblistów faworytami numer jeden wydają się być bracia Bryan z USA, których można uznać za najlepszych deblistów w historii.

Nasza redakcja była obecna podczas trzeciego dnia rywalizacji, gdzie najważniejszymi wydarzeniami były dwa mecze singlistów.  W sesji popołudniowej zmierzyli sie Roger Federer z Japończykiem Kei Nishikorim zaś wieczorem na kort wyszedł faworyt gospodarzy Andy Murray, który po przegranej w pierwszym meczu "miał nóż na gardle" i musiał rozstrzygnąć starcie z Kanadyjczykiem Milosem Raonicem na swoją korzyść.

Mecz Federera z Nishikorim przebiegał zgodnie ze schematem czyli nie było żadnej niespodzianki. Szwajcar punktował młodego Japończyka w swoim stylu, w wielu przypadkach używając firmowego uderzenia czyli jednoręcznego backhandu. Ostatecznie Nishikori próbował walczyć jedynie w pierwszym secie, którego przegrał 3-6. Druga odsłona pojedynku również zakończyła się porażką pierwszego reprezentanta Azji na finałach Masters 2-6.

Meczem dnia miał być pojedynek Andy Murraya z Milosem Raonicem. Hala londyńskiej O2 Areny pękała w szwach, wypełniona fanami Szkota. Musiał on wygrać pojedynek z Kanadyjczykiem aby myśleć o dalszej rywalizacji. Nie zawiódł swoich kibiców i dość szybko uporał się z przeciwnikiem w stosunku 6-3, 7-5. Raonic nie zachwycił swoich fanów, miał znaczną ilość niewymuszonych błędów, w wielu przypadkach piłka zagrywana przez niego lądowała na siatce lub poza kortem.

Obserwując całe zawody można odnieść wrażenie, że gracze po 11 miesiącach rywalizacji w turniejach rozgrywanych na całym świecie myślą tylko o zagraniu trzech meczów i wyjeździe na zasłużony urlop. Większość pojedynków singlistów rozstrzyga się w dwóch setach i nie widać zbytniego zaangażowania wśród zawodników. Na szczęście są debliści, których prawie każdy pojedynek trzyma w napięciu, rozstrzygając się najczęściej w super tie-breaku.

Organizację turnieju można ocenić wysoko, bez problemów można było nabyć bilety w rozsądnej cenie, do tego kibic tenisa nie mógł się nudzić na brak atrakcji przed i po meczach. Można było stanąć przy pucharze dla najlepszego gracza turnieju i zrobić pamiątkowe zdjęcie, do tego zmierzyć szybkość swojego serwisu a na koniec zasięgnąć fachowej rady w temacie naciągu rakiety. Jakby tego było mało każdy chętny mógł obejrzeć otwarty trening singlistów lub deblistów.

 Jedynym reprezentantem Polski na turnieju w Londynie był Łukasz Kubot, który wraz ze swoim partnerem deblowym Szwedem Robertem Lindstedtem zakwalifikował się do finałowych rozgrywek. W styczniu wygrali oni pierwszy turniej zaliczany do Wielkiego Szlema czyli Australian Open. W Londynie obaj prezentują się znakomicie, wygrali wszystkie mecze grupowe i w sobotnim półfinale zmierzyli się z parą Ivan Dodig/Marcelo Melo. Niestety nie udało im się awansować do finału, przegrywając zaciętą rywalizację w super tie-breaku 6-10.








Dzisiaj stronę odwiedziło już 1 odwiedzający (13 wejścia) tutaj!
=> Chcesz darmową stronę ? Kliknij tutaj! <=