wielkifutbol - Autobiografia sportowa - szczera czy wyidealizowana?

 

Autobiografia sportowa - szczera czy wyidealizowana?

W ostatnim czasie w świecie książki o tematyce sportowej dość popularne stały się autobiografie. Dawniej publikowali je zwykle zawodnicy będący już  na sportowej emeryturze, jednak w miarę upływu czasu ten trend został zmieniony. Obecnie za spisywanie autobiografii biorą się osoby będące w szczytowym etapie swojej kariery czego przykładem jest Robert Lewandowski, który doczekał się pozycji na swój temat po strzeleniu czterech bramek Realowi Madryt w półfinale Ligi Mistrzów. Drugą grupą są zawodnicy zbliżający się do końca swojej aktywności zawodowej, czego przykładem jest Zlatan Ibrahimović i jego "Ja, Ibra". Trzecią grupę stanowią gwiazdy święcące triumfy 5, 10 czy 20 lat temu i do tej kategorii można zaliczyć Michaela Jordana z "Michael Jordan. Życie" czy Andrzeja Iwana z pozycją o tytule "Spalony".

Spośród wielu książek związanych z tematyką autobiografii możemy uznać jedne za nudne jak flaki z olejem zaś drugie ciekawie opisujące barwne niekiedy życie sportowych gwiazd. Do tych pierwszych można zaliczyć napisane w sposób nie raniący czy drażniący nikogo czyli relacja jak wyglądało wdrapywanie się na szczyt, począwszy od wieku dziecięcego aż do bycia na sportowym topie, opisywanie trenerów i kolegów z boiska w samych superlatywach. Beż żadnej wbijanej szpilki i idealizowanie siebie jako wzorowego sportowca i głowy rodziny. Przykładem takiej pozycji jest biografia Ryana Giggsa, której lektura wydaje się przewidywalna i standardowa, nie pozostawiając niczego szczególnego w pamięci czytelnika. Jak wiadomo życie później napisało własny scenariusz, gdy później okazało się, że wyidealizowany w książce były gracz Manchesteru United miał romans z żoną swojego brata!

Drugą grupą publikacji są takie, które czytelnik czyta z wypiekami na twarzy. Do tego grona można zaliczyć Zlatana Ibrahimovića. Jego autobiografia stała się bestsellerem i biła rekordy sprzedaży. Opisane zostało w niej życie syna bośniackich emigrantów, znajdujących życiową przystań w Szwecji. Młody Zlatan od dziecka zmagał się z przeciwnościami losu, mieszkał w najgorszej dzielnicy Malmo i często musiał dawać sobie radę za pomocą pięści. Żeby zobrazować jakie piętno wywarło w nim dorastanie w takich warunkach sięgnę do cytatu z książki:  "Możesz wyciągnąć człowieka z getta, ale nigdy getto z człowieka”. Był to napis w przejściu podziemnym, oddzielające szemraną dzielnicę od innych i pokonywanym przez niego w drodze na trening. W późniejszych latach jego trudny charakter przysparzał mu wielu problemów ale z drugiej strony nigdy nie doszedłby do dzisiejszych sukcesów gdyby był "grzeczny i potulny" jak określał jego szwedzkich rówieśników. We wspomnieniach szczegółowo relacjonuje stosunki z Josepem Guardiolą, jego byłym trenerem podczas występów w Barcelonie. Nie należały do łatwych i po premierze książki ich relacje się zaogniły.

Przykładem z naszego, polskiego podwórka jest pozycja Andrzeja Iwana "Spalony". Książkę czyta się z zapartym tchem, połykając strony w tempie pociągu pośpieszego. Możemy znaleźć w niej relacje nie ze spotkań piłkarskich ale z libacji alkoholowych gwiazd polskiej piłki lat 70 i 80-tych, ustawiania spotkań, dowiedzieć się jakimi sumami obracał bohater podczas kilkudniowych sesji w kasynach a także poznać sylwetki sławnych piłkarzy z innej, nie do końca dobrej strony. Po wydaniu biografii kilku jego byłych kolegów urwało z nim kontakt albo śmiertelnie się obraziło. Szczere wyznania typu jak nakłanianie ówczesnego trenera Wisły Kraków Oresta Leńczyka do usunięcia ciąży przeż żonę Iwana na pewno nie stawia w dobrym świetle nestora polskich trenerów. Niemniej jednak książka wydaje się obowiązkową pozycją dla kibica sportowego, szczegółnie tych pamiętających graczy takich jak Zbigniew Boniek, Antoni Szymanowski czy Józef Młynarczyk.

Na koniec pozostawiłem sobie Wojciecha Kowalczyka i jego "Kowal, prawdziwa historia". Pierwsza premiera miała miejsce w 2003 roku, zaś druga w 2012. Uważana jest za pierwszą polską "alkobiografię", bo prawie w każdym rozdziale temat imprez z podwyższoną liczbą procentów jest obecna. Jest to barwna opowieść o jednym z najlepszych piłkarzy w latach 90-tych, legendą Legii Warszawa a później min. gracza Betisu Sewilla. Pisze on prawdę jak wyglądało życie piłkarza w tamtych latach, w jaki sposób spędzało się wolny czas a także o zabawnych sytuacjach w szatni czy obozach przygotowawczych, kiedy to pijanemu Zbigniewowi Mandziejewiczowi koledzy z drużyny zgolili wąsy. Jest szczery aż do bólu i dlatego jego książkę można zaliczyć do jednych z najciekawszych autobiografii w świecie sportu.

Jeśli chodzi o samo pisanie to autorami nie są sportowcy tylko dziennikarze sportowi, którzy spisują ich wspomnienia i później nadają formę książki. W Polsce jednym z najlepszych autorów jest Krzysztof Stanowski, były redaktor naczelny "Przeglądu Sportowego" a obecnie właściciel portalu weszlo.com. W jego portfolio znajdują się wyżej wspomniane historie Andrzeja Iwana i Wojciecha Kowalczyka a także ostatnio Grzegorza Szamotulskiego. Jego publikacje mają się bardzo dobrze, potwierdzając tym samym tezę, że szczere historie krąbrnych i charakternych sportowców sprzedają się o wiele lepiej niż te lukrowane  i wyidealizowane.

Karol Kwiatkowski

Dzisiaj stronę odwiedziło już 2 odwiedzający (6 wejścia) tutaj!
=> Chcesz darmową stronę ? Kliknij tutaj! <=