wielkifutbol - Groundhopping czyli turystyka stadionowa

 

Groundhopping czyli turystyka stadionowa

Dla kibica futbolu stadion jest tylko jednym z elementów meczu piłkarskiego, takich jak wynik, taktyka, składy drużyn czy lista strzelców. Dla groundhoppera miejsce rozgrywania meczu jest celem numer jeden.

Groundhopping czyli sposób spędzania wolnego czasu poprzez wyjazdy na mecze piłkarskie. Jest to alternatywa dla typowego wypadu turystycznego, podczas którego zwiedza się komercyjne atrakcje danego miejsca. Z kolei groundhopper wybiera stadion piłkarski jako główny cel swojej podróży. Oczywiście zwiedzanie innych atrakcji także znajdzie się w planie podróży, jednak nie będzie priorytetem w dość napiętym grafiku.  Spotkanie piłkarskie niekoniecznie musi być z najwyższej półki, tylko często jest to mecz rozgrywany o mistrzostwo najniższych lig w Polsce, gdzie występują takie zespoły jak Błękit Cyców, Iskra Samoklęski Duże czy Skrwa Skrwilno. Mogłoby się wydawać, że mecze takich drużyn nie mogą przynieść żadnych emocji, jednak osobom uczestniczącym w takich osobliwych wyjazdach zależy na zwiedzeniu obiektu, na którym rozgrywane jest spotkanie, wczucie się w atmosferę, kontakt z miejscowymi kibicami czy znalezienie charakterystycznego elementu, który dodałby kolorytu całemu wyjazdowi. Oczywiście wszystko, co działo się na meczu wyjazdowym jest skrzętnie dokumentowane i opisywane na stronie internetowej. Fani groundhoppingu mają swoje zloty na terenie całego kraju i tam się wymieniają informacjami na temat wyjazdów, dzielą się emocjami czy nawiązują wartościowe kontakty. Jedną z takich osób jest Rafał z Warszawy, który na swoim blogu http://rafalontour.blogspot.co.uk/zamieszcza relacje z każdego odwiedzanego miejsca w Polsce i zagranicą. Jego wynik jeśli chodzi liczbę odwiedzonych obiektów wynosi 69 za rok 2012 i 43 za rok 2011.

W Polsce ruch groundhopperski powoli zyskuje na popularności i coraz więcej osób wyrusza w każdy weekend na mecze w najdalszych zakątkach kraju i nie tylko. Kraje sąsiadujące z Polską są najczęstszymi celami polskich groundhoperów lecz nie tylko. Gruzja, Armenia, Japonia, Czarnogóra czy San Marino należą do krajów także odwiedzanych przez fanów alternatywnego spędzania wolnego czasu. Przykładowy plan wyjazdu przytoczony przez Rafała wygląda następująco: w piątek wieczorem jest wylot do Belgradu, gdzie w sobotę już od godzin przedpołudniowych jest się obecnym na dwóch meczach niższych lig. Zwykle w wyjazdach zagranicznych wybiera się większe miasta, posiadające znaczną liczbę drużyn piłkarskich grających od ligi najwyższej do najniższej, co pozwala zwiedzić jak największą liczbę obiektów. Ukoronowaniem soboty jest zwykle spotkanie o dużym smaczku kibicowskim, w przypadku Belgradu są to derby pomiędzy Partizanem a Crveną Zvezdą, gdzie jak wiadomo kibice znani z bałkańskiego temperamentu przygotują odpowiednią oprawę. Relacja i zdjęcia z tego wydarzenia zapewne będą najważniejszym punktem w późniejszej relacji, jednak nie można zapominać o kolejnym dniu. W niedzielę także jest okazja do oglądania meczów, więc od samego rana zmierza się na kolejne mecze.

Innym przykładem groundhoppera jest Karol Kwiatkowski, nasz kolega redakcyjny, który na swojej stronie http://mygreatfootball.pl.tl/Home.htm  skupił się na stadionach z najwyższej europejskiej półki. Z relacji  dostępnych na jego stronie można znaleźć opisy wizyt min. na San Siro, Camp Nou, Old Trafford, Estadio Santiago Bernabeu czy nawet z dalekiego Singapuru. Wszystkie materiały zamieszczone na witrynie ukraszone są atrakcyjnymi fotkami z najsławniejszych stadionów w Europie.

Karol Kwiatkowski

 

 

 

Dzisiaj stronę odwiedziło już 3 odwiedzający (57 wejścia) tutaj!
=> Chcesz darmową stronę ? Kliknij tutaj! <=