wielkifutbol - Old Trafford
  Piłka nożna - wstęp
  => Estadio Santiago Bernabeu
  => Camp Nou
  => San Siro
  => Stamford Bridge
  => Craven Cottage
  => Old Trafford
  => Stadion Narodowy
  => Amsterdam ArenA
  => Gent - Lokeren
  => Singapur
  => Bristol City - Ajax
  => Stade de France
  => Signal Iduna Park
  => Wembley
  => Anglia-Polska 2013
  => Taca de Portugal
  => Superpuchar Europy 2014
  => Liga walijska
  => Liga maltańska
  => Emirates Stadium
  => Bristol Rovers
  => Purnell Sport
  => Stadion Wojska Polskiego
  => Anfield Road
  => Old Trafford 2
  => Sheffield FC - najstarszy klub
  => Madera
  Żużel
  Tenis
  Wimbledon 2014
  Wimbledon 2015
  Diamond League
  Historia Startu Pawłów
  Zakłady bukmacherskie
  Moje publikacje
  Kontakt
  Bohemians 1905 Praga
  Chile - Argentyna

 

Manchester United - Sunderland

Po powrocie ze słonecznego Singapuru przyszło mi się zderzyć z angielską pogodą czyli brakiem słońca, codziennym deszczem, brakiem zieleni czy niską temperaturą. Po okresie dwóch tygodni przyzwyczaiłem się ponownie do tych warunków, tym bardziej, że zbliżała się moja wizyta na Old Trafford. Stadion, na którym gra drużyna Manchester United, jest miejscem do którego na każdy mecz zmierzają kibice z Wielkiej Brytanii, Europy czy reszty świata, więc dostanie biletu nie jest prostą sprawą. 



Pierwszą opcją było wykupienie karty kibica, pozwalającej zakup biletów na wszystkie mecze "Czerwonych diabłów". Jednak wraz ze znajomymi zdecydowaliśmy na zakup wejściówek przez stronę oferującą bilety na różnego rodzaju wydarzenia sportowe. Na pierwszy rzut oka firma okazywała się godna zaufania, opisując siebie jako działającą od 1994 i mającą rzeszę zadowolonych klientów. W końcu zdecydowaliśmy się na miejsca w dolnej części stadionu, w niedalekiej odległości od murawy. Jednak później, czytając negatywne opinie o firmie onlineticketexpress, miałem pewne obawy o to czy w ogóle dostaniemy bilety. W końcu jednak na dzień przed meczem kurier zapukał do moich drzwi i wręczył kopertę z biletami. Oczywiście miejsca nie były takie jakie chcieliśmy, jednak ważne, że bilety były w moich rękach.

W sobotę o godzinie 9 wyjechaliśmy w stronę Manchesteru i mniej więcej po 4 godzinach jazdy mieliśmy się zameldować przy stadionie. Niestety związany ze świątecznym szaleństwem zakupowym zwiększony ruch drogowy skutecznie utrudniał jazdę, szczególnie za Birmingham, na skutek czego podróż zajęła nam 6 godzin i dojechaliśmy na miejsce tuż przed pierwszym gwizdkiem sędziego. Po drodze spotkaliśmy grupy kibiców United, Manchesteru City, Liverpoolu czy Evertonu, czyli drużyn rozgrywających swoje mecze w sobotę o godzinie 15.

 

 

Old Trafford jest położony na trasie wylotowej z Manchesteru i dzięki czemu nie musieliśmy stać w kolejnych korkach, przejeżdżając przez miasto. Stadion jest położony w bliskim sąsiedztwie domków jednorodzinnych i zapewne takie miejsce zamieszkania jest marzeniem każdego kibica "czerwonych diabłów". Po przejściu przez bramki bez żadnego sprawdzenia przez ochronę czy przypadkiem nie wnosimy niebezpiecznych przedmiotów, schodami udaliśmy się na górną trybunę. Służby porządkowe widocznie wierzą kibicom i pozwalają im wchodzić beż żadnej rewizji, jaka ma miejsce na większości stadionów świata. 

Po wejściu na trybuny i zajęciu miejsc na samej górze mogliśmy obejrzeć w akcji jedną z najlepszych drużyn na świecie. Tego dnia Manchester United zmierzył się z Sunderlandem, który wydawał się niezbyt silnym przeciwnikiem dla drużyny sir Alexa Fergusona. Robin van Persie, Wayne Rooney, Rio Ferdinand, Paul Scholes, Ryan Giggs czy Nemanja Vidić są graczami najwyższej światowej półki, walczących o odzyskanie prymatu w Premiership. Z graczy gości jedynie John O'Shea, były gracz United, mógł się pochwalić sukcesami w światowym futbolu a także jeden z lepszych szkoleniowców w Anglii Martin O'Neil mógł wzbudzić szacunek u fana gospodarzy.


 

Mecz zaczął się od dominacji graczy Alexa Fergusona, którzy szybko strzelili dwie bramki i zakończyli pierwszą połowę z dwubramkową przewagą. Moja grupa w przerwie meczu udała się na degustację piwa i omawianie przebiegu minionej połowy. Po przerwie United strzeliło bramkę na 3-0 za sprawą Rooney'a, zaś gościom udało zdobyć się honorowego gola w zamieszaniu podbramkowym. Wynik 3-1 utrzymał się do końca, pozwalając gospodarzom na utrzymanie przewagi nad sąsiadem zza miedzy City. 




Po ostatnim gwizdku 75 tysięcy kibiców odśpiewało Glory, glory Man United i oprócz dopingu na początku a także po bramkach były to jedyne głośne efekty dopingu fanów w Teatrze Marzeń. Po wyjściu ze stadionu zauważyliśmy grupę fanów czekających na piłkarzy udających się do autokarów po skończonym występie, jednak z powodu deszczu nie dołączyliśmy do tej futbolowej gorączki. Na koniec dodam, że spodziewałem się większych problemów z korkami, w końcu ponad 75 tysięcy ludzi obejrzało to spotkanie. Jednak nie miałem żadnych utrudnień przy włączaniu się do ruchu i bez problemów udaliśmy się w drogę powrotną do Bristolu. 

Dzisiaj stronę odwiedziło już 3 odwiedzający (35 wejścia) tutaj!
=> Chcesz darmową stronę ? Kliknij tutaj! <=