wielkifutbol - Signal Iduna Park
  Piłka nożna - wstęp
  => Estadio Santiago Bernabeu
  => Camp Nou
  => San Siro
  => Stamford Bridge
  => Craven Cottage
  => Old Trafford
  => Stadion Narodowy
  => Amsterdam ArenA
  => Gent - Lokeren
  => Singapur
  => Bristol City - Ajax
  => Stade de France
  => Signal Iduna Park
  => Wembley
  => Anglia-Polska 2013
  => Taca de Portugal
  => Superpuchar Europy 2014
  => Liga walijska
  => Liga maltańska
  => Emirates Stadium
  => Bristol Rovers
  => Purnell Sport
  => Stadion Wojska Polskiego
  => Anfield Road
  => Old Trafford 2
  => Sheffield FC - najstarszy klub
  => Madera
  Żużel
  Tenis
  Wimbledon 2014
  Wimbledon 2015
  Diamond League
  Historia Startu Pawłów
  Zakłady bukmacherskie
  Moje publikacje
  Kontakt
  Bohemians 1905 Praga
  Chile - Argentyna

 

Borussia Dortmund - Eintracht Frankfurt, Bundesliga


Patrząc na moje wizyty w najsilniejszych ligach i rozgrywkach pucharowych brakowało mi jednej z najlepszych lig w Europie czyli Bundesligi. Rozgrywki naszych zachodnich sąsiadów budzą spore zainteresowanie i liga niemiecka jest uważana przez niektórych ekspertów na równi z hiszpańską. Wszystkie spotkania mają prawie 100%-ową frekwencję i obojętnie czy to jest mecz Bayernu Monachium czy Borussi Dortmund ale także spotkania słabszych ekip typu Hoffenheim czy Augsburg cieszą się dużą popularnością. Do tego transmisje Bundesligi w Eurosporcie2 także przyczyniają się zwiększania zainteresowania tymi rozgrywkami. Ostatnim powodem a może i pierwszym jest także obecność wielu naszych rodaków w ekipach niemieckich. Numerem jeden jeśli chodzi o zainteresowanie jest Borussia Dortmund w której pierwsze skrzypce grają Łukasz Piszczek, Jakub Błaszczykowski i Robert Lewandowski, więc możliwość wyjazdu do Dortmundu w celu przeżycia piłkarskich emocji na stadionie Signal Iduna Park było jednym z moich marzeń.

Okazja do realizacji tego zamierzenia pojawiła się w czasie rozmowy z moim kolegą z czasów studenckich, który mieszka obok Dortmundu i jest fanem BVB. Do tego jest członkiem klubu i ma pierwszeństwo w zakupie biletów, więc w tym przypadku należało tylko dogadać terminy meczów i wszystko było załatwione. W zamian za załatwienie wejściówek na spotkanie z Eintrachtem Frenkfurt postaram się odwdzięczyć koledze, wielkiemu fanowi koszykówki, biletami na mecz NBA w Londynie!

Z dnia na dzień zbliżał się 16 luty, data meczu z Eintrachtem Frankfurt i początek naszej podróży miał miejsce, jak zawsze, na lotnisku w Bristolu. Razem ze mną był mój kompan do wspólnych futbolowych wyjazdów Jacek. Do odlotu mieliśmy chwilę, więc wolny czas spędziliśmy w barze, racząc się raczej nie kawą;-) Nasz lot do Amsterdamu upłynął dość szybko. Dlaczego właśnie tam? Z Bristolu nie ma lotów do Dortmundu, więc lepiej było nam dostać się do stolicy Holandii a potem niecałe dwie godziny jazdy samochodem i jesteśmy w Dortmundzie.

Oczywiście nie od razu udaliśmy się do Niemiec, spędzając chwilę w Amsterdamie i dopiero następnego dnia rano nasz znajomy odebrał nas z centrum. Podróż upłynęła nam w miarę szybko i na kilka godzin przed meczem zameldowaliśmy się w Dortmundzie. Miasto nie robi zbyt wielkiej furory jeśli chodzi o pierwsze wrażenie. Typowa niemiecka zabudowa, główna ulica, główny plac i nieliczni kibice. Właśnie mała liczba fanów BVB na głównych ulicach miasta trochę nas zaskoczyła, jednak być może kibice od razu jadą na stadion, zamiast spędzania godzin poprzedzających mecz gdzieś na mieście. Na głównym placu znajdował się typowy pub niemiecki, gdzie także można było spotkać kibiców gości. Oprócz tego nie mogło oczywiście zabraknąć oficjalnego sklepu Borussi Dortmund, gdzie można nabyć prawie wszystkie artykuły z logo klubu. Ja skusiłem się na szalik, jednak nie był to typowy szalik klubu sportowego, tylko elegancki w żółto-czarnych barwach, pasujący nawet do eleganckiego płaszcza. Kolejnym krokiem była konsumpcja typowego dania w Niemczech czyli białej kiełbasy bratwurst. Sprzedawcy tego rodzaju przekąsek byli obecni prawie wszędzie, więc z zakupem tego produktu nie było problemu.

W końcu nadszedł moment, kiedy udaliśmy się pod stadion Signal Iduna Park, na którym drużyna Roberta Lewandowskiego rozgrywa swoje mecze. Pojawiliśmy się tam na dwie godziny przed meczem i spokojnie wypijając Krombachera obserwowaliśmy sytuację przed spotkaniem. Kibice obu drużyn nie darzą się  zbytnią sympatią i dlatego można było zauważyć dużą liczbę służb porządkowych, jednak ostatecznie nie doszło do żadnych incydentów. Czekając przy wejściu na stadion widzieliśmy autokary obu ekip wjeżdżające na obiekt. Niestety oba miały przyciemniane szyby i nie udało nam sie zlokalizować naszych gwiazd. Po szybkim wejściu na trybuny okazało się, że jesteśmy jednymi z pierwszych fanów, więc czekając na pierwszy gwizdek sędziego zaczęliśmy sobie robić pamiątkowe fotki i udaliśmy się na zaplecze stadionu. Sprawdzając co jest dostępne zauważyliśmy oczywiście piwo i grzane wino. Co jest ewenementem w dotychczasowych stadionach odwiedzonych przeze mnie każdy może zabrać złocisty napój na trybuny i oglądać mecz.



W końcu zaczął się pojedynek gospodarzy z gośćmi z Frankfurtu i na trybunach największego stadionu w Niemczech zasiadło 83 tysiące kibiców. Nasze miejsca były ulokowane naprzeciwko ZUDTRIBUNE czyli najwierniejszych sympatyków klubu z Zagłębia Ruhry a zarazem kilka rzędów siedzeń od fanów gości. Jednak w lidze niemieckiej nie ma sektorów buforowych i widzowie oglądają spotkanie bez żadnych niepotrzebnych ekscesów. Ekipa Jurgena Kloppa wystąpiła bez swojego najważniejszego zawodnika Roberta Lewandowskiego, który pauzował za czerwoną kartkę w jednym z poprzednich spotkań. Na szczęście kolejni nasi rodacy - Łukasz Piszczek i Jakub Błaszczykowski wystąpili w tym pojedynku i zebrali wysokie noty.








Jednak najważniejszym aktorem sobotniego wieczoru był Mario Reus, który zanotował hat-trick na swoim koncie. Jak później oglądałem skróty tego spotkania Robert Lewandowski był także obecny jednak tylko na trybunach, skąd w obecności swojej narzeczonej oglądał pewne zwycięstwo swoich kolegów. Po skończonym meczu ponad 80-tysięczna widownia dość sprawnie opuściła Signal Iduna Park, rozchodząc się w większości do pubów celebrować wysoką wygraną swoich ulubieńców. My udaliśmy się z kolegą Bartkiem, Januszem, mieszkającym niedaleko, także na wieczorne spotkanie przy niemieckim piwie.  


 
Dzisiaj stronę odwiedziło już 3 odwiedzający (48 wejścia) tutaj!
=> Chcesz darmową stronę ? Kliknij tutaj! <=